piątek, 31 marca 2017

"Althea & Oliver" Cristina Moracho

Książka ta nie zaciekawiła mnie swoją fabułą lecz tematem, który porusza tzw. syndrom śpiącej królewny. Nie miałam pojęcia, że taka choroba istnieje.



 "Nie obudziłeś się w równoległym wszechświecie. To trochę tak, jakbyś wsiadł do wehikułu czasu i przeniósł się do przyszłości, która ci się nie podoba."

Althea i Oliver byli najlepszymi przyjaciółmi, wyglądali jak bliźniacy, byli nierozłączni niemal od przedszkola. Jednak w liceum Althea nagle uświadamia sobie, że czuję coś więcej do Oliviera. To uczucie wykracza poza przyjaźń. Chłopak chce tylko, żeby ich życie wyglądało tak jak zawsze, bez żadnych niespodzianek. Lecz gdy po raz kolejny budzi się rano i nie pamięta nic z minionych tygodni, nie może dłużej zaprzeczać, że dzieje się z nim coś złego. Cierpi na zespół Kleinego-Levina, zwany syndromem śpiącej królewny.

"Jesteś jak prezydent, którego nikt nie lubi, ale który i tak wygra kolejne wybory: masz przewagę bo już raz cię wybrali, a kiedy ktoś dorwie się do koryta, trudno go od niego odciągnąć.

  Losy zaprowadzą ich oboje z dachów rodzinnych domów, zakrapianych alkoholem imprez i festynów w ich małym miasteczku do wielkomiejskich szpitali, przepełnionych ulic i squatów Nowego Jorku. Wszytko to w cieniu choroby, której nazwa brzmi jak z bajki, ale z bajką nie ma nic wspólnego.

Czytając opis z tyłu uznałam, że to będzie dość typowa opowiastka o dwójce przyjaciół. Myliłam się. Na kartach powieści przelewa się bardzo dużo alkoholu, nie zliczę już ile papierosów zostało wypalonych. Nie będę oszukiwać książka jest brutalna. W niektórych momentach czułam się okropnie, obserwując losy bohaterów. Powieść nie należy do lekkich, porusza problemy, z którymi stykają się nastolatkowie. Nie ma tu miejsca na jakieś błahe sprawy, postacią naprawdę doskwierają poważne problemy. 

" - Podoba ci się, że jestem, jaka jestem, bo w porównaniu ze mną jesteś normalny.Zachowujesz się, jakbyś był wściekły, że skupiłam na sobie całą uwagę,ale przecież tego waśnie chciałeś. Chciałeś być tym normalnymi dzięki mnie nadal nim jesteś.W skali od jednego do Althei, jesteś Olivierem.

Z pozoru wszystko jest normalne. Przyjaciele robią to co zazwyczaj nastolatkowie grają w gry, rozmawiają, dokuczają sobie. Althea zaczyna zdawać sobie sprawę, że czuję coś więcej do Oliviera i to sprawia, że między nimi się psuje. 
Czytają książkę zauważyłam przemianę dziewczyny przez pewne wydarzenia i wtedy ona zrobiła się naprawdę denerwująca.  Może tylko mnie ta postać zdenerwowała. Podobała mi się na początku, a później działo się z nią coś naprawdę niedobrego i nie podobała mi się jej przemiana. 
Mimo, że ta powieść nie należy do lekkich, jest ciekawa i nie nudzi. Ciągle coś się dzieje, a my jesteśmy ciekawi dalszych elementów układanki. Podobało mi się to, że autorka książki pokazała jak wygląda życie nastolatka z zespołem Kleinego-Levina. Są gorsze choroby, ale spanie przez 4 tygodnie czy 2 miesiące to naprawdę udręka.


"Prosi wszechświat, by ta spokojna pustka trwała dalej, żeby nie zniknęła, gdy wynurzy się z wody i wyjdzie na brzeg, z powrotem do świata.

Przyjaźń damsko-męska w tej książce w czasie rozwoju akcji staje się coraz bardziej skomplikowana. Athlea chcę czegoś więcej, Oliver, żeby ta relacja była taka jak dawniej. Według mnie ta powieść pokazuje, że nie zawsze taka przyjaźń popłaca, jedna ze stron może się zakochać, a wtedy już trudno o powrócenie do dawnego stanu rzeczy. Historia ta dotyka problemów nie tylko nastolatka z chorobą, a młodzieży w jego otoczeniu. 
Uważam, że ta książka była trochę brutalna. Nadawało to jej trochę takiej ekscytacji, ale po prostu  szkoda mi było tych bohaterów. Książkę oceniam na 4 gwiazdki.

 






50 komentarzy:

  1. Naprawdę istnieje taka choroba? Jeśli tak to nie miałam o niej pojęcia, nawet nie potrafiłabym jej sobie wyobrazić, bo jest taka mało prawdopodobna. To musi być niezła udręka, iść spać i nawet nie wiedzieć w jakim dniu się obudzisz.
    To musi być coś ciekawego. Być może zastanowię się nad tą książką...

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, a do tego osoby, które chorują na tą chorobę mają różne ataki, których później nie pamiętają. Mogą nagle się obudzić i coś zjeść albo z kimś rozmawiać i nie będą tego pamiętały.

      Usuń
  2. Łał no mnie zaciekawił temat książki :)
    Nie spodziewałam się zę jest taka choroba...
    Będe musiała chyba ją przeczytać.

    Zapraszam:*Odwdzięczam się za każdą obserwacje:d

    grlfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam to, ale - póki nie przeczytałam recenzji - nie mogłam sobie przypomnieć o czym to było nawet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest książka, która zapada w pamięć. Myślę, że ja też szybko o niej zapomnę.

      Usuń
  4. Brzmi ciekawie :D Może przeczytam :D
    I mam pytanie: Czy lubisz czytać np kryminały etc ? :D

    http://zbieznaperspektywa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię czytać kryminały, ale rzadko na nie trafiam. Zazwyczaj gdy jestem w księgarni to kupuje coś z fantastyki lub młodzieżówki.

      Usuń
  5. O kurde :O
    Też nie wiedziałam, że coś takiego istnieje

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle chorób na świecie, o których nie mamy pojęcia. To przerażające.

      Usuń
  6. Dla mnie ta książka okazała się lekkim rozczarowaniem, bo spodziewałam się czegoś lepszego. A teraz to już nawet niewiele z niej pamiętam

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja na nic się nie nastawiałam dlatego nie okazała się dla mnie rozczarowaniem.

      Usuń
  7. Temat wydaje się być ciekawy, wiedziałam, że istnieje coś takiego jak syndrom śpiącej królewny, ale nigdy nie zagłębiałam cię w tą chorobę, może skuszę się przeczytać tą książkę!

    the tales of life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jedyna osoba na tym bloga, która wiedziała. Ja kompletnie o tym nie miałam pojęcia.

      Usuń
  8. Chętnie przeczytam, choćby z uwagi na temat :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat jest bardzo ciekawy zwłaszcza, że większość osób nie słyszało o tej chorobie.

      Usuń
  9. Nigdy nie slyszalam o tej książce, ciekawy temat!

    http://karka-skoczek.blogspot.com/2017/04/hej-odzywam-sie-pierwszy-raz-od.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie zakupie na wakacje!
    Zapraszam na nowy wpis,
    Obserwuję i liczę na rewanż!
    http://zohanbloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam książkę już bardzo dawno i mnie niezbyt wtedy przypadła do gustu z tego co pamiętam
    pozdrawiam
    onlybooks-jdb.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie była taka średnia, a w niektórych momentach wręcz brutalna.

      Usuń
  12. Pochłaniam książki, a tą zdecydowanie dodaje do swojej listy :)
    Pozdrawiam
    zmienicswiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że pochłaniasz! Jak najbardziej na plus.

      Usuń
  13. Książka wydaje się być naprawdę ciekawa ^^ Z miłą chęcią ją przeczytam :) Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że jest ciekawa, ale niektóre opisy mnie po prostu odrzucały.

      Usuń
  14. Chętnie przeczytam! Dobrze jest skupić się na książkach, które gdzieś przedstawiają chorobę. Znaną czy mniej znaną. Dzięki czemu dowiemy się wiecej o chorobie, a do tego będziemy mogli ustalić sposób jej "odbierania" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie przeczytałabym :)

    Pozdrawiamy cieplutko,
    www.twinslife.pl (klik)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się być ciekawa
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    Odpowiadam na każdą obserwację
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Aż poczytam o 'syndromie śpiącej królewny'. Również nie miałam o tym wcześniej pojęcia :v
    https://devildisorders.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku nie wiedziałam,że taka choroba istnieje, temat ksiązki jest bardzo ciekawy.
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam o niej może z dwa razy i były to bardzo, bardzo niepochlebne recenzje :/ Sama nie wiem... Chyba sobie odpuszczę.

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi poleciła ją pani z biblioteki i mogę powiedzieć, że książka według mnie była dobra nic więcej.

      Usuń
  20. Również nie słyszałam o tej chorobie, może tam nazwa potoczna przemknęła mi gdzieś z boku, ale tak to to nie. Powiem ci, że przeczytałabym, mimo, że ostatni nie potrafię czytać 'brutalnych książek'.
    Miałam wrażenie czytając post, że był pisany w dość sporym mętliku, czyżby to była reakcją wywołana książką? W ogóle pyta ta co chaotycznie piszę. Nie słuchaj mnie tam :D Przepraszam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maz racje, w pewnym sensie była to reakcja wywołana książką, ale działałam pod lekką presją, ponieważ chciałam, żeby ten post był jeszcze na marzec :)

      Usuń
    2. Nie musisz przepraszać dobrze, że napisałaś to co myślisz.

      Usuń
  21. To chyba jednak nie moje klimaty. Ale jak trafi kiedyś w moje ręce to obiecuję ją przeczytać.

    http://sharpeee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie moja tematyka, ale kto wie xD

    OdpowiedzUsuń
  23. Książka leży u mnie na półce już parę miesięcy, muszę się w końcu zabrać za czytanie jej
    dose-of-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś miałam się zabierać za tą książkę, ale ostatecznie nawet nie znalazła się na mojej półce, sama nie wiem dlaczego :D, jednak przekonałaś mnie do niej :). Pozdrawiam! /Klaudia
    NASZ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że ci się spodoba kiedy przeczytasz :).

      Usuń
  25. Tak świetnie napisałaś ten wpis, że muszę zabrać się do przeczytania tej książki ;)
    Obserwuję i liczę na to samo ♥
    ZAPRASZAM DO SIEBIE ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Great posts dear! Love these books. ♥♥♥

    http://lifella2.blogspot.com/2017/04/zaful-haul.html
    http://lifella2.blogspot.com/2017/03/rosewholesale-review-try-on.html

    please click on links from these posts. ;) i'm your new follower, xoxo

    OdpowiedzUsuń