poniedziałek, 19 czerwca 2017

"Znachor" Tadeusz Dołęga-Mostowicz + KONKURS u Sovbedlly

Na początku chciałabym was bardzo przeprosić za moją chwilową nieobecność i chyba pierwszy raz użyje tej wymówki, ale po prostu nie miałam czasu. Teraz wracam ze zdwojoną siłą i mam nadzieje, że utrzyma mi się ona do końca wakacji. Dzisiaj mam dla was recenzje książki, która zrobiła na mnie dość dobre wrażenie, a mowa tu o "Znachorze" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.





 " [...] Ja nic złego nie robię. A więzienie? Cóż, więzienie też jest dla ludzi, nie dla psów."

Książka opowiada historię  znanego i cenionego warszawskiego chirurga Rafała Wilczura. Spokojne życie chirurga przerywa odejście żony i córki. Zrozpaczony mężczyzna włóczy się po mieście i w wyniku pobicia traci pamięć. Nie mając pojęcia kim jest tuła się po wioskach szukając różnych prac. 

 " - Bo bogactwo otumania, zdobywa się bogactwo po to, by czemuś służyło, by w czym i pomogło. Gdy się je jednak zdobędzie, ono zagłusza wszystko i każe człowiekowi, by jemu, bogactwu, służył."

W końcu mężczyzna zostaje przygarnięty przez młynarza. Przyjmuje przypadkowe nazwisko, Antoni Kosiba i zostaje wiejskim znachorem. Po udanej operacji kalekiego syna młynarza sława Kosiby rozchodzi się po okolicy, a do młyna zaczynają ściągać tłumy szukających pomocy ludzi. Jego sława wzbudza zazdrość miejscowego lekarza, który grozi Antoniemu sądem za nielegalne praktykowanie medycyny.

 " Szczęście póty trwa, póki je człowiek ocenia należycie. A dla człowieka wartość ma tylko to, co ciężko się zdobyło."

Powieść kompletnie nie wpisuje się w moje klimaty, gdyby nie poleciła mi jej babcia pewnie nigdy bym jej nie przeczytała. Opis nie za bardzo mnie zainteresował.  Mówiąc szczerze byłam negatywnie nastawiona do tej książki. Myliłam się. Z początku z trudem ją wałkowałam , ale w połowie książki akcja przyśpiesza i wtedy naprawdę trudno się od niej oderwać. Końcówka nadrobiła cały początek. Chyba każdy domyśliłby się zakończenia, ale wydaje mi się, że w tej opowieści nie chodziło o element zaskoczenia, a o coś innego. Bardzo podobało mi się to, że książka przekazywała realne emocje jakie towarzyszyły bohaterom. Tak, że sama mogłam je poczuć.
 
" - Jesteś najmądrzejszą dziewczyną, jaką widziałem- zapewnił ją z wesołym patosem. - Najlepszy dowód, żeś się poznała na mnie.
 - Jeżeli to ma być miarą mądrości- zaśmiała się- to ty złe sobie wystawiasz świadectwo, żeś wybrał takie małe nic jak ja.
 - To małe nic jest dla mnie wszystkim."

Pojawił się wątek miłosny, który również miał kluczową rolę w całej tej historii Kosiby. Nie był on denerwujący, był takim małym dodatkiem, którą uzupełniał tę całą historię. Spodobało mi się to, że autor przytacza nam historię z życia bohaterów dzięki temu wiemy co oni przeżyli i jaki mają charakter. Każda z postaci była inna, nie szablonowa. Osobiście zżyłam się z Marysią, ponieważ miała ona podobny charakter do mnie.
Niestety tych dobrych bohaterów spotykało nieszczęście Marysię jak i Kosibę cały czas dręczyły jakieś niesprawiedliwości ze strony społeczeństwa. Dziewczyna trochę narzekała na swój los, ale ani trochę mi to nie przeszkadzało bo znalazła się naprawdę w kryzysowej sytuacji i kto by nie narzekał. Za to Antoni przyzwyczaił się do tego, nie wiedząc jak wyglądało jego poprzednie życie. 

" Człowiek dla człowieka jednego dnia może być wszystkim, a drugiego...niczym."

Książka miała kilka minusów jaki plusów. Nie podobał mi się sam jej początek, ponieważ był trochę nudnawy i sprawiał, że nie miałam ochoty na dalsze czytanie. Całokształt powieści był dobry. Ten początek był takim największym minusem  i gdyby babcia mi jej nie poleciła nie czytałabym dalej. Zrobiłabym wielki błąd, ponieważ później akcja stopniowo się rozkręca. Mimo, że dość dużą uwagę autor poświęcił wątkowi miłosnemu nie zauważyłam tego. Byłam zainteresowana sprawą Kosiby, a ten wątek okazał się tylko dodatkiem potrzebnym do historii. Sam tytuł jak i okładka nie zachęcają. Skojarzyły mi się z takimi dawnymi czasami i takim trudnym językiem, a nie lubię książek w tym klimacie. Bardzo się myliłam. Mówią nie oceniaj książki po okładce i tego nie zrobiłam. Powieść okazała się ciekawa. Nie koniecznie zaskakująca przynajmniej dla mnie,ale interesująca. Cytaty z książki, które przytoczyłam spodobały mi się i można w nich odnaleźć wiele mądrości życiowych. Styl autora jest prosty, a język nie stanowi kłopotu.
 
"Jest faktem, że on ją kocha."
 

Powieść pokazuje, że niesprawiedliwość dotyka najczęściej dobrych ludzi. Ukazuje, że jest ona na porządku dziennym. Każdy tę książkę będzie odbierał inaczej. Według mnie przekazuje ona, że mimo porażek trzeba walczyć o swoje, a los pomoże nam w tym. 

Podsumowując książka spodobała mi się i zachęciła do czytania rodzimej literatury. Jak wiecie z wcześniejszych postów coraz bardziej zniechęcałam się do polskich autorów. Ta książka przywróciła mi nadzieję i myślę, że będę częściej sięgać po coś co wyszło z polskiego pióra. Powieść polecam osobom, które chcą  przeczytać coś dobrego z naszej rodzimej literatury, a straciły już wszelką nadzieję, że taką pozycję znajdą.

📘📘📘📘






Mam dla was także wiadomość o konkursie literackim, który znajdziecie pod adresem 
 http://przedwojenny-konkurs.blogspot.com/





Myślę, że pomysł na ten konkurs jest bardzo kreatywny, a resztę informacji znajdziecie pod tym linkiem. Życzę wszystkim powodzenia!
I widzimy się w następnym poście.




 
 

61 komentarzy:

  1. Super "recenzja". Mnie zachęciłaś!
    wiktoria-kozlowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna recenzja. Nie czytałam ksiażki, jak na razie widziałam tylko film.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze mi się podoba ;)

    http://zbieznaperspektywa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie widziałam książki ani filmu ale zainteresuje sie :)
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2017/06/pierworodna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również filmu nie widziałam, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie to nadrobię.

      Usuń
  5. Podoba mi się!
    Świetna recenzja, zachęca do przeczytania! :)
    Pozdrawiam, miłego dnia :*
    Oliwia Felkel - KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i również życzę miłego dnia :)

      Usuń
  6. Coś mi się obiło o Znachorze, ale nie dam sobie ręki uciąć czy teraz nie wychodzi taki film ?! Mnie nawet sama okładka jakoś szczególnie nie zachęca, ale co kto woli!:)
    http://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi także nie spodobała się ta okładka, ale sama fabuła jest całkiem przyzwoita. Wiem, że film jest, ale czy wychodzi kolejny? Nie mam pojęcia.

      Usuń
  7. A właśnie również chciałam skomentować okładkę, ale widzę, że ktoś mnie wyprzedził :D Okładka rzeczywiście w ogóle nie przyciąga. Co do recenzji to hm, wydaję się być naprawdę dobra książka. Nie wiedziałam, że jest także taki film:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie wiedziałam dlatego muszę się za niego najszybciej zabrać!

      Usuń
  8. Ja jakoś nie mam ostatnio farta do wybieranych po okładce książek, dlatego chyba czas sięgnąć po te mniej rzucające się w oczy (jak napisała poprzednia osoba w komentarzu ta okładka raczej nie przyciąga). Ciekawa recenzja, może sięgnę po tę książkę :P

    na-wrotkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka prawie w ogóle nie jest związana z treścią tej książki.

      Usuń
  9. Oglądałam tylko film i to nie raz bo uwielbiam go <3
    Jak ja uwielbiam twoje recenzję :)

    http://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super recenzja ;) http://main-drag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto zapoznać się z tą pozycją.

      Usuń
  12. Świetna recenzja! Książka wydaje się być naprawdę ciekawa :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje! Akurat braku ciekawości tej książce nie można zarzucić.

      Usuń
  13. This book sounds like a must-read. Love the plot.

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Naprawdę bardzo nowatorski pomysł na recenzję, przynajmniej ja pierwszy raz taką czytam! Książka sama w sobie chyba nie jest do końca w moim stylu, poza tym, obiecałam sobie, że w wakcje nadrobię zaległe lektury szkolne, wiesz, matura za pasem! Ale i tak bardzo przyjemnie czytało mi się Twoją recenzję ;)

    Pozdrawiam ♥,
    MADEMOISELLE BLOG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje <3 Lektury szkolne też są ciekawe chociaż szkoła średnia dopiero przede mną więc nie mam pojęcia jakie trzeba przeczytać.

      Usuń
  15. Nie miałam do czynienia z tym tytułem :)
    Zapraszam do mnie, może wspólna obserwacja? :)

    veronicalucy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie słyszałam o tej książce i póki co jakoś nie jestem specjalnie zainteresowana...

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  17. szczerze nie słyszałam o takiej książce, ale chętnie ją przeczytam^^
    ---
    https://styluliczny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawa recenzja! Zakochałam się w cytatach !!
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytaty są świetne. Takie proste, a zarazem prawdziwe.

      Usuń
  19. Nie czytałam książki, ani nigdy o niej nie słyszałam. Jestem troszkę ciekawa tej historii, obawiam się polskiej twórczości. Jeszcze muszę przemyśleć zanim po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się obawiałam, ale okazało się, że nie ma czego w przypadku tej książki.

      Usuń
  20. Nie miałam do czynienia z tą książką :)

    Pozdrawiam,
    Karolina [blog]

    OdpowiedzUsuń
  21. your post very good and very nice. See Every Dress on the Red Carpet and you want more fashion styles ideas check this Blog lifestylebean.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Oglądałam film "Znachor" - świetne dzieło :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa recenzja! Myślę, że wkrótce się skuszę i przeczytam, haha. Do tej pory widziałam tylko film, ale książka musi być jeszcze bardziej interesująca!
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma porównania, ponieważ film jeszcze przede mną.

      Usuń
  24. Nie czytałam powieści, ale oglądałam film z roku 1981 roku i film akurat mi się bardzo podoba.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie czytałam, ale mam w planach.
    Pozdrawiam☺
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętam jak czytałam na kółko literackie tę książkę, później rozwinęła się jakże ciekawa dyskusja. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  27. Co za cudowne cytaty. Jestem oczarowana. Mam nadzieję, że powieść przeczytam :)

    Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytaty są rzeczywiście cudowne mimo, że takie proste to piękne.

      Usuń
  28. Nie wiem czy to książka dla mnie, ale w sumie czemu by nie spróbować. Może akurat mi się spodoba, więc będę o niej pamiętać.
    Pozdrawiam,
    www.bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Widziałam tylko film. Nie wiedziałam, że jest nawet książka. Ale twoja recenzja jest ciekawa i zachęcająca do przeczytania książki.

    Pozdrawiam, nataa-natkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Aktualnie jestem w trakcie czytania innej książki, ale może kiedyś sięgnę też o tą ;) Obserwuję!
    ohmylifex.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetna recenzja, bardzo zachęcająca :) nie znam tego
    tytułu, wiem też że jest film "Znachor" ale go nie
    widziałam.
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie warto zapoznać się z tym tytułem.

      Usuń