sobota, 12 sierpnia 2017

"Wierna" Veronica Roth

Moja przygoda z tą trylogią dobiegła końca. Czy jestem z niej zadowolona? Mówiąc szczerze tak średnio. Nie była zła, ale nie była też czymś wybitnym. Mam sprzeczne uczucia co do tej całej trylogii, ale teraz przyszedł czas na zrecenzowanie ostatniego tomu. Nie obiecuje, że w tym poście nie będzie spojlerów.


" Jeśli masz okazję zbliżyć się do wroga, zawsze z niej korzystaj." 

Społeczeństwo frakcyjne legło w gruzach. Tris wie, że czas wyruszyć za mur. Być może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko do nowa, a może poza miastem nie ma innego świata...
Lecz nowa rzeczywistość okazuje się jeszcze bardziej przerażająca.  Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów– odwagi, poświęcenia i miłości. I przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi.

 "Stworzymy dom gdzieś w sobie i będziemy go wszędzie ze sobą nosić."

Po przeczytaniu "Zbuntowanej" miałam mieszane uczucia. Wtedy dla mnie ta powieść mogła się zakończyć na pierwszym tomie. Teraz po przeczytaniu ostatniej części myślę, że jednak te dwa tomy pasowały do tej całej historii. "Wierna" mimo, że podczas czytania wyczuwałam nutkę takiego naciągania jest wzruszająca, przyjemna i w porównaniu do poprzedniej części było więcej akcji. Książka jest prowadzona raz z perspektywy Tris, a raz z Tobiasa co bardzo mi się podobało bo wreszcie mogłam  bliżej przyjrzeć się temu bohaterowi. Trochę trudno było mi załapać jak ten cały eksperyment miasta funkcjonuje i dlaczego powstał. Nie wiem czy ja jestem taka nierozumna czy autorka tego bardziej nie rozwinęła. Oczywiście autorka zagrała mi na emocjach i ostatnie strony skończyły się płaczem. Mimo, że dwie osoby zaspojlerowały mi co się stanie to i tak pojawiły się łzy. Muszę przyznać, że "Wierna" złamała mi serce. Ale to nie była wada, uwielbiam takie książki, przy których można płakać, śmiać się czy bać. Takie właśnie są najlepsze. Długo myślałam nad tym co mam w ogóle tu napisać, ponieważ mam naprawdę mieszane uczucia co do tej książki, co do tej całej trylogii. Nigdy nie miałam takiego zgrzytu z książką. Z jednej strony podoba mi się pomysł, styl i klimat dystopii z drugiej  irytuje mnie bohaterka, nie wyjaśnienia niektórych spraw i naciąganie całej historii. Nigdy tak trudno mi się nie pisało recenzji na temat jakiekolwiek książki tak jak teraz. Nie mogę wyrobić sobie ostatecznej opinii co do niej.

"Odbierając człowiekowi strach, niską inteligencję lub nieszczerość, odbieramy ich współczucie. Odbierając agresję, odbieramy motywację lub zdolność do asertywności. Odbierając egoizm, odbieramy instynkt samozachowawczy."

Czytając książkę czułam się oszukana i podekscytowana tak samo jak bohaterzy. Świat, którą wykreowała autorka był tak rzeczywisty, że zdziwiłam się, że mogłoby istnieć coś poza nim. Mówiąc szerze o wiele bardziej podobało mi się gdy akcja rozgrywała się w mieście niż gdzieś daleko, ale właśnie ta cała tajemnica był takim powiewem świeżości w tej książce. Ta świadomość, że tak naprawdę to miasto nie jest ich domem jedynie eksperymentem, a ludzie zabiją sobie ludzi za każdym razem gdy coś nie pójdzie po ich myśli, zszokowała mnie, ale jednocześnie spodobała mi się. Spodobało mi się to, że autorka wymyśliła coś takiego. Było to coś nowego, dziwnego, ale zarazem coś co urozmaicało tę całą powieść. Lecz mimo wszystko wciąż wyczuwałam to naciąganie, to że autorce się  już to znudziło i chcę skończyć tę całą historię. 

"- Ale nie wierzy się w coś dlatego, że to ułatwi ci życie, tylko dlatego, że taka jest prawda."

W tej części pojawiły się nowi bohaterowie, większość z nich nie była za tym jak rządzą ludzie, którzy mają władzę, ale udawali, że im się to podoba. Pojawiła się dziewczyna, o którą Trs była zazdrosna, a do tego coraz bardziej zaczynało się im psuć z Tobiasem. Według mnie to w ogóle nie miała powodu do zazdrości, a do tego narzucała Cztery jej sposób myślenia. Uważała, że to ona zawsze ma racje. To mnie bardzo podirytowało. Pamiętacie moje początkowe zgrzyty z główną bohaterką? Podczas czytania ustały i nie skupiałam na niej tak wielkiej uwagi. Dopiero później... kto przeczytał ten wie. Złamało mi to serce mimo tego wszystkiego co pisałam w dwóch poprzednich recenzjach. Nie mogłam się z tym pogodzić. Bo jak tu z czymś takim się pogodzić? Zastanawia mnie tylko zachowanie Tobiasa jak on mógł znając Tris nie domyślić się, że ona nigdy nie zrobiłaby czegoś takiego. I to jest według mnie pójście na łatwiznę, ponieważ autorka wykreowała Tobiasa jako inteligentnego mężczyznę więc jak on mógł się nie domyślić?

 "Zło jest w każdym, a miłość polega na tym, by dostrzec to samo zło w sobie, bo tylko wtedy można wybaczyć drugiemu człowiekowi."

Wydaje mi się, że z tego tomu wyciągnęłam większe wnioski niż z dwóch poprzednich. "Wierna" pokazuje, że czasem nie ma innego wyjścia jak poświęcić się dla ludzi, których kochamy lub dla całej ludzkości. Myślę, że jest to dosyć trudny temat, ponieważ nie chcemy, żeby bliska nam osoba poświęciła się, żeby uratować mnóstwo ludzkich istnień. Niektórzy potrafią się poświęcić dla ludzkiego dobra, nie mogą stać z boku i patrzeć na cierpienie innych. Takich ludzi podziwiam, ponieważ sama nie wiem czy byłoby mnie na takie coś stać. Czy nie stchórzyłabym. 

 "Gdy jej ciało wpadło po raz pierwszy do siatki zarejestrowałem tylko szarą plamę. Pomogłem jej wyjść; dłoń miała drobną, ciepłą. Stanęła przede mną: niska, szczupła i zupełnie zwyczajna. Niczym się nie wyróżniała - poza tym, że skoczyła pierwsza. Sztywniaczka skoczyła pierwsza.
Nawet ja nie skoczyłem pierwszy.
Jej oczy były poważne, intensywne.
Piękne."

Podsumowując tę całą trylogię tak jak pisałam wcześniej mam co do niej mieszane uczucia. Z jednej strony podobała mi się z drugiej nie. Uznaje ją za takiego dobrego średniaka. Nie była zła, ale nie była też czymś wybitnym. Na pewno ją zapamiętam, ale nie tak, żeby znać każde szczegóły tak jak w książkach, które uwielbiam. Myślałam, że to będzie coś niesamowitego coś na równi z "Igrzyskami Śmierci" jednak tak nie było mimo, że pierwszą cześć porównałam do tej niesamowitej trylogii. Myliłam się. Bardzo się myliłam. Byłam przygotowana na coś o wiele lepszego no, ale cóż. Dla mnie cała trylogia wypadła średnio. Jednak mimo wszystko warto ją przeczytać.

"Przypuszczam że ogień, który płonie tak jasno, nie może płonąć wiecznie."

Jeśli chodzi o "Wierną" myślę, że warto ją przeczytać choćby dla samej końcówki, która była straszna, ale w ten pozytywny sposób, ponieważ wzbudza wiele emocji. Tę cześć oceniam tak jak pierwszą, ponieważ pojawiło się kilka elementów, które nie całkiem przypadły mi do gustu. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach  jakie wy macie odczucia po przeczytaniu trylogii i czy "Wierna" również zagrała wam na emocjach :)

📘📘📘📘 




 

 


42 komentarze:

  1. Oglądałam wszystkie części jednak nie przeczytałam ani jednej :( Muszę wkoncu sie za to zabrać ;)

    Pozdrawiam ! :* Moszovska

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o film mega mi się podobała każda z części:) Książki nie czytałam niestety!
    http://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również :) Nie tak bardzo, ale były dosyć fajne.

      Usuń
  3. Uwielbiam ten film, jednak książki jeszcze nie czytałam. Super recenzja :D
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za tego typu książkami, także raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córka jest zachwycona książkami.
    Zapraszam do siebie
    http://przystanekszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie czytałam ani nie oglądałam tego, ale słyszałam dużo pozytywnych opinii i chyba obejrze ^^ swietna notka!

    ZAPRASZAM NA MÓJ BLOG TINYPURPOSE OFFICIAL / klik /

    OdpowiedzUsuń
  7. Ogólnie to bardzo lubię książkę "Niezgodna", choć spodziewałam się kompletnie innego zakończenia. Przyznaję, że pierwsza część mi się bardzo spodobała, ale kolejne kompletnie zmieniły moje domniemania co do następnych wydarzeń.
    pausbee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat słyszałam o tej trylogii i Autorce, ale po opisie stwierdziłam, że to taki typ książek, którymi się nie interesuję. Dodatkowo recenzje na innych blogach uświadomiły mi, żeby nie sięgnąć, bo będę żałować czas poświęcony na przeczytanie. Kiedyś może bym i sięgnęła oraz przeczytała, ale nie obecnie. Dlaczego? Chyba już wyrosłam z takich historyjek.
    Pozdrawiam,
    Tizar z http://www.sekretny-trop.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądałam film ale nie czytałam hmm może sięgnę kiedyś po książkę :)

    http://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja oglądałam jedynie film, ale może zdecyduję się też przeczytać :)
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam tej części, jednak znam zakończenie, które swoją drogą uważam za bezsensowne.

    Pozdrawiam serdecznie. :)
    niezapomniany-czas-czyli-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę się zabrać za ten cykl, bo już od dłuższego czasu mam w planach go przeczytać. Film mi się bardzo podobał :)
    MOJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi niestety nie przypasowała do gustu książka i film lepiej odnajduje się w innych klimatach
    Riwlawn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam i jakoś mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oglądałęm film jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałęm :) I raczej nie będę :)
    Nie zmienia to faktu, że tą recenzję czytało mi się bardzo przyjemnie :)
    Zwykle kiedy czytam książkę i wywołuje ona we mnie sprzeczne emocje stwierdzam, że musi mieć ona coś wyjątkowego co sprawia, że powstają we mnie zupełnie różne odczucia :D
    Pozdrawiam :)

    https://zbieznaperspektywa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawa recenzja! Książki nie czytałam ale obejrzałam film :)
    dreamerworldfototravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Przyznaję się bez bicia - ani nie oglądałam ani nie czytałam - ani nawet nie słyszałam.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. nie czytalam tej ksiązki !
    Zapraszam do siebie kochana <3
    stay-possitive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam, ale oglądałam filmy i filmy dobre naprawdę uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. słyszałam o tej pozycji ale jakoś nie trafiła jeszcze w moje ręce.
    💕💕
    obserwuję i zapraszam do mnie: http://thewomenlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za obserwacje, również obserwuje :D

      Usuń
  22. Hej! Świetny post :)

    obserwuje i zapraszam do mnie :
    http://milentry-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja obejrzałam tylko pierwszą i bardzo mi się spodobała niedługo zamierzam obejrzeć wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również filmy bardzo się spodobały.

      Usuń
  24. Nie czytałam, oglądałam tyko film, pierwszą część. Bardzo mi się pdoobała, ale ciekawa jestem jak by sie czytało
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  25. love this post, so nice :)
    kisses :)

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  26. Wielokrotnie już się spotkałam z tą trylogią, jednak czytam trochę inne książki ;p
    Pozdrawiam
    https://261-days.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie czytałam, filmu też nie oglądałam! Ogólnie musze nadrobic zaleglosci w tych dziedzinach ;d


    zapraszam także do mnie, mam nadzieję, że moje posty przypadną Ci do gustu! jeśli tak, zostaw coś po sobie! <3

    http://start-afire.blogspot.com/2017/08/wygraam-casting-do-spotu-promujacego.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Nawet nie wiedzialam ze do tego filmu jest jakas ksiazka! (straszny wstyd :c)
    Jednak filmu nie ogladalam widzialam tylko zwiastuny na roznych stronach a pozniej po prostu ogladalam rozne filmiki zrobione przez inne osoby z udzialem tego filmu :D Chyba bede musiala to naprawic i obejrzec film!

    Versjada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choćby tylko dla aktorów warto :) ale według mnie jest świetny.

      Usuń
  29. Wierną uważam za słabą książkę, zakończenie złamało mi serce, akcja nudna, ale oczywiście musiałam ją przeczytać dla zakończenia trylogii.
    Nie miałam ostatnio lapka, więć przepraszam za moją nieobecność kochana.
    Buziaki,
    StormWind z bloga https://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie była ciut lepsza, ale również zakończenie złamało mi serce :) Nic się nie stało :*

      Usuń
  30. Kurcze, ani tego nie czytałam, ani nie oglądałam, ale jakoś mi się wydawało, że może to być całkiem niezłe. Po takiej recenzji z pewnością te książki spokojnie sobie poczekają i może kiedyś przemyślę, czy po nie sięgnąć :P

    Pozdrawiam serdecznie!
    https://cozyuniverse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń