niedziela, 8 października 2017

"Miłość ze snu" Lucy Keating

Temat książki jest bardzo interesujący. Chyba każdy z nas chciałby, żeby niektóre z jego snów się spełniły. Bohaterka "Miłości ze snu" właśnie w takiej sytuacji się znalazła. Większość osób uznałoby to za szczyt marzeń, ale w tej sytuacji... niekoniecznie. 



  "Widziałam, że im szybciej zasnę, tym szybciej się obudzę i znowu spotkam mojego chłopaka ze snów."

 Alicji od zawsze śnił się Maks. We śnie przeżywali mnóstwo przygód i podróży. Mogli znaleźć się tam gdzie chcą. Zakochali się w sobie do szaleństwa. Maks jest chłopakiem z jej snów. Tylko ze snów... Aż pewnego dnia Maks pojawia się w nowej szkole i zajmuje miejsce obok. Lecz  chłopak nie poznaje Alicji i traktuje ją obojętnie.

"- Oczywiście zawsze mi się śniłaś, ale jeszcze kilka miesięcy temu nie wiedziałem nawet, że istniejesz naprawdę. Każdego dnia czekałem na to, żeby położyć się spać, i nie znosiłem tego, że każdego ranka się żegnaliśmy. Byłaś moi sekretem. Moją wymarzoną dziewczyną." 

Muszę przyznać książka ma świetną okładkę. Taką delikatną i minimalistyczną,a do tego związaną tematycznie z powieścią. Historia pisana jest w formie pamiętnika, którego autorką jest Alicja.  Do takich książek mam zawsze sentyment bo kiedyś sama prowadziłam taki pamiętnik, oczywiście nie miałam tak urozmaiconego życia jak dziewczynki w tych książkach. "Miłość ze snu" jest przeplatana raz z scenami ze snów, a raz wydarzeniami z konkretnych dni. 

"(...) Chciałbym być lepszy. Naprawdę. Chciałbym być lepszy w rzeczywistości, bo nasze wspólne sny muszą się skończyć, a ja nie chcę cię stracić"

Zawiodłam się. Oczywiście po opisie, który średnio przypadł mi do gustu nie spodziewałam się czegoś niesamowitego, ale myślałam, że będzie lepiej. Książka naprawdę z początku rusza w dobrą stronę. Bardzo miło się ją czytało, pomysł z realistycznymi snami bardzo mi się spodobał. Początek był naprawdę dobry, ale później książka okazała się totalnym niewypałem. Zacznijmy od tego, że jednym czasem była taka dziecinna, płytka i bez sensu, a później ktoś zaskakiwał mądrymi cytatami. W niektórych momentach występowały elementy bardzo przesadne. Takie, że tylko młodszemu czytelnikowi mogłoby się takie wyobrażone, idealne sytuacje spodobać. Z kolei nagle przyjaciele jeździli sobie tam gdzie chcieli, a żadne z rodziców o tym nie wiedziało jakby nie obchodziły ich własne dzieci. To było nieprzemyślane. Zauważyłam, że pojawiało się kilka nielogicznych zdań, które czytałam po sto razy, a i tak nie mogłam zrozumieć. Według mnie autorkę poniosła zbyt wielka fantazja. Jestem z osób, które bardzo lubią sobie coś wyobrażać no, ale bez przesady. Ciastko oreo, różowe słonie i różne tego typu rzeczy były dla mnie bardzo dziecinne w ogóle nie pasowały do miłości, która  miała w tej książce główną rolę.  
Do tego zakończenie książki było napisane tak od niechcenia. (S P O J L E R) Na zasadzie: "Ty będziesz z tym, a ty z tym i będziecie żyć długo i szczęśliwie problem rozwiązany."


"Pamiętał o tym, bo pamięta o wszystkim.
Bo tam był.
Bo ostatecznie był jednak Maksem z moich snów."

Alicja należy do tych irytujących bohaterek.  Mi bardzo działała na nerwy. Zachowywała się dziecinnie, miała zbyt wybujałą wyobraźnie i czasami miałam wrażenie, że jest stalkerem Maksa. Ludzie uważali ją za inteligentną, a mnie zdawało się, że po prostu nie dochodziły do niej oczywiste rzeczy. 
Jeśli chodzi o Maksa to dla mnie był taki nijaki. Nie wiadomo czego chciał od życia. Rozumiem, że został on tak specjalnie wykreowany, ale nie zyskał mojej sympatii. 

"Sny i rzeczywistość to dwa zupełnie różne światy."

Książka ma bardzo łatwy przekaz pokazuje, że przeważnie nigdy nie jest tak jak coś sobie wyobrażamy. Żaden człowiek taki nie jest, może nas zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. Większość z nas zawsze nastawia się na coś więcej, na idealną wizję wyobrażonego świata, a tak naprawdę trzeba docenić to co mamy, to na co drugiego człowieka było stać.  
Sny nie zawsze muszą być marzeniem. Czasem mogą się spełnić i to w najmniej oczekiwanym momencie.

"- Chłopiec nigdy w życiu nie czuł się szczęśliwszy. Wybudowali razem niesamowity zamek z czekolady, ze smokami, rycerzami i fosą z mleka. A potem, zmęczeni, zasnęli obok siebie. Kiedy chłopiec się obudził, nie było przy nim ani dziewczynki,a ni zamku, ale on nadal czuł się szczęśliwy. I wiedział, że jeszcze ją spotka."

Według mnie całokształt książki wypadł słabo. Książka zapowiadała się naprawdę interesująco, a wyszło co wyszło. Myślę, że młodszych czytelników mogłaby zaciekawić,ale...nic więcej.  Nie mogę polecić tej książki, ponieważ strasznie się nią zawiodłam i niestety tutaj sprawdza się powiedzenie: "Nie oceniaj książki po okładce."


📘📘/📘📘📘📘📘





 



 

61 komentarzy:

  1. Nie ciągnie mnie do tej historii, jakoś mnie nie zainteresowała. :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest Stron

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślałam, że książka jest lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Już po samych cytatach czułam, że nie jest to pozycja dla mnie, a Twoja konkluzja tym bardziej odciągnęła mnie od tej książki, chyba na wieczność. Szkoda, że książka nie spełniła, wcale nie wysokich, oczekiwań, z tego co mówisz. Chociaż ciastka oreo i różowe słonie mnie zaintrygowały xD

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro cię zaintrygowały te aspekty może spodobałaby ci się ta książka?

      Usuń
  4. tytuł mnie zaintrygował, jednak gdy dowiedziałam się, że tobie nie przypadł do gustu to zrezygnowałam

    https://martini2000.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie polecam tej książki, po prostu nie przypadła mi do gustu.

      Usuń
  5. Faktycznie brzmi ciekawie. Ale jeśli odradzasz, to mówię: NIE! :P

    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, nie nie tylko nie irytujące bohaterki. Nienawidzę takich.
    Dobrze, że szczerze napisałaś i z pewnością będę jej unikać.
    Ps. okładka bardzo fajna.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :D
      Pisze to prawdę bo nie wyobrażam sobie polecać książkę, która mi się nie spodobała.

      Usuń
  7. Szkoda, że wypadła słabo i Cię zawiodła. Choć faktycznie okładka urzeka, to jednak się nie skuszę i dobrze, że uprzedziłaś co można w niej zastać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompletnie mi się nie podobała i mam nadzieje, że dobrze cię uprzedziłam, nie mam pojęcia czy tobie mogłaby się spodobać.

      Usuń
  8. Skoro książka bardziej dla młodszych, to zdecydowanie się do nich nie zaliczam :D Oby następna książka okazała się ciekawsza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem będzie to książka Nicholasa Sparksa, zobaczymy :P

      Usuń
  9. Szkoda,że jesteś rozczarowana :/ Miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie książki są idealne :D Dziękuje i nawzajem.

      Usuń
  10. nigdy wczesniej nie mialam okazji slyszec o tej ksiazce, jak widac warto przeczytac!

    nowy post https://justemsi.blogspot.com/2017/10/paris-chic-romwe.html

    OdpowiedzUsuń
  11. W ogóle mnie nie ciągnie do tej książki, a po twojej recenzji widzę, że raczej słusznie :D Btw. świetna recenzja ^^

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety jakoś mnie i również nie zaciekawiła :D

    Zaobserwuj jak się spodoba♥Buziaki xx ZYCIEDLAPASJI.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasami tak bywa, że książka zapowiada się fajnie, a potem wychodzi, co wychodzi.. I tak jest niestety z innymi rzeczami, nie tylko materialnymi.. Pozdrawiam ciepło! :)

    https://myslacinaczej29741.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. E, nie no! Również rozczarowałabym się tą książką.. szkoda czasu, nie przeczytam na pewno..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze jest wiele innych wartościowych pozycji :)

      Usuń
  15. Tytuł zachęcający, słabe opinie już nie :D

    https://emiilyrutherford.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro tytuł cię zachęcił być może książka by ci się spodobała?

      Usuń
  16. Amazing post, so nice and interesting, dear Weronika, great!
    You have amazing blog dear, and I really like it.
    Maybe follow for follow? I'd love it.
    Let me to know on my blog. Hope you will visit me.
    Maleficent

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdzieś chyba mignęła mi ale raczej już nie sięgnę po nią :/
    Pozdrawiam
    http://onlybooks-jdb.blogspot.com/2017/10/it-ends-with-us.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Co do książki mam mieszane uczucia, czy przeczytać czy nie
    obserwujemy?
    https://paolciapolcia16.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobisz to co będziesz uważała za słuszne :D

      Usuń
  19. Fabuła wydaje się dość oklepana, a cytaty nie zachęcają. Nie wiem, może kiedyś dam jej szansę :)

    https://sunreads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja myślałam, że to będzie całkiem coś innego, jednak autorka wszystko spłyciła.

      Usuń
  20. Chciałam kupić tą książę, ale nie byłam pewna, a teraz wiem, że muszę ją kupić ;*

    https://jestemdami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. I always love checking out your blog. Thanks for the share, keep up the posts.
    Scarlett

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta książka z pewnością nie jest dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam szczerze, że wcześniej nie słyszałam o tej książce. Wydaje się być ciekawa ^^ Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. I follow the blog. Will you follow my blog? <3
    https://dblogu.blogspot.com.tr/

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie lubię wręcz nie znoszę takich sytuacji kiedy sięgam po książkę, która zapowiada się bombowo, a jest no niestety inaczej ;/
    Zapraszam do siebie bluue-butterfly.blogspot.com
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mi ostatnio takie sytuacje zdarzają się często.

      Usuń
  26. Hmmm, nie wiem ,czy chciałabym, żeby jakikolwiek z moich snów się spełnił :P

    O książce nie słyszałam ni słówka, ale raczej bym nie sięgnęła.

    Turkusowa Sowa

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślałam, że wezmę się za tą książkę po pierwszych słowach. Czytałam już kiedyś lekturę opartą na tym schemacie ze snem i poznaniem w rzeczywistości, ale ona była zdecydowanie dobra, ta rzeczywiście mnie tak nie zachęca.

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli cię chociaż trochę zachęca, może warto przeczytać?

      Usuń