sobota, 2 grudnia 2017

"Człowiek, który widział więcej" Eric-Emmanuel Schmitt


Na początku tego posta chciałam was bardzo przeprosić za moją nieobecność, ale jak większości z was również i mi szkoła zabiera dużo czasu. Mam nadzieje, że już nigdy nie będę miała aż takiego odstępu w pisaniu i czytaniu. Teraz przejdźmy do tematu posta czyli książki pt: "Człowiek, który widział więcej".
 Eric-Emmanuel Schmitt to jeden z moich ulubionych autorów. Myślałam, że pisze tylko krótkie, moralne opowiastki (oczywiście mistrzowskie),a tu proszę w tym roku ukazała się długa historia. Coś z czego do tej pory go nie znałam. 



"-Właśnie! Alkohol burzy zapory, które wznosimy podczas swojej świadomej egzystencji. Wnioskuję z tego, że ja muszę walczyć z nostalgią, melancholią, rozczarowaniem, ponieważ objawiają się one pod wpływem upojenia. Ludzie, którzy upijają się na wesoło, walczą ze swoim zapałem i wielkodusznością w ciągu dnia, prawda?" 

Augustin Trolliet przeżył atak terrorystyczny. Niewiele pamięta z momentu wybuchu. Huk, błysk. Chwilę potem gorąca fala powietrza, która podrzuca w niebo nawet najcięższe przedmioty. Augustin widział sprawcę. Widział też osobę, która mu towarzyszyła. Od dziecka ukrywa swój dar. Widzi więcej. Widzi tych, którzy odeszli. Czy jego zdolność pozwoli zapobiec kolejnemu nieszczęściu? 

"- Prawdziwa modlitwa nie formułuje błagania, lecz podziękowanie."

 Od dawna nie czytałam książki gdzie by nie było wątku miłosnego. Wielki plus za to dla Schmitta, on nigdy nie tworzy czegoś już dawno odgrzanego, tylko pokazuje nam całkiem inną stronę jego twórczości. Uwielbiam czytać książki z wątkami miłosnymi, ale na rynku czytelniczym jest tego za dużo. Autor poruszył zupełnie coś innego. Historia opisana jest z perspektywy Augustina, na końcu pojawiają się listy, które tworzą dopełnienie całej opowieści. 

"- Nieważne. Koniecznie trzeba mieć ojca, żeby dorosnąć."
- Wystarczy jedzenie."

 Autor w książce porusza bardzo trudne tematy. Ataki terrorystyczne, które spowodowane są wiarą w Boga. Islam. Także samą wiarę. Nie raz musiałam czytać stronę po kilka razy i głęboko się nad tym zastanowić.  Książka nie zmieniła moich poglądów, ale otworzyła mi oczy na niektóre sprawy. Jest to na pewno coś poważnego, nie lekkiego, ale naprawdę warto przeczytać. Można diametralnie zmienić poglądy na wszystko. A myślałam, że nie da się już wpaść na nic tak genialnego. Powieść wymaga od nas głębszego zastanowienia się nad naszymi poglądami i życiem. Poddaje wątpliwością w to co wierzymy. Obwinia samego Boga o to co dzieje się na świecie. Ale czy tak nie jest? Bóg też jest winny. Opowieść idealnie wpisuje się w czasy,w których żyjemy. Teraz coraz więcej osób się radykalizuje. Książka nie odpowiada na pytania jak tego uniknąć tylko po jej przeczytaniu rodzi się w nas jeszcze więcej pytań. Nie jest to jakikolwiek minus. Nigdy nie uzyskamy odpowiedzi na większość z naszych pytań. 
Jednak z tą lekturą nie było tak do końca kolorowo. Nie podobały mi się zbyt szczegółowe wstawki z  życia Augustina. Według mnie po prostu za dużo było opisywane co wywołało we mnie lekkie obrzydzenie. 

"- Wiara absolutnie nie bierze się z inteligencji, lecz z woli. Nie stanowi sposobu poznawania świata, lecz zaangażowania się w świat."

Jeśli chodzi o bohaterów to nigdy nie spotkałam się z czymś takim, żeby autor był bohaterem swojej książki. Oczywiście jest mnóstwo takich, ale w  powieści "Człowiek, który widział więcej" Schmitt przedstawił się z całkiem innej strony, on nie redagował historii, on w niej był. 
Jeśli chodzi o Augustina okazuje się on bardzo tajemniczą postacią. Niby on prowadzi całą historie, ale nigdy nie spodziewałam się, że może tyle ukrywać. Chcemy dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Czytelnik myśli, że Augustin opowiedział wszystko. Jednak na końcu otrzymujemy zwrot akcji, którego, przynajmniej ja się nie spodziewałam. Mimo, że tyle razy bohater poddawał tę kwestię wątpliwością. 
Wszystkie postacie bardzo mi się spodobały, każda miała w sobie coś specyficznego. Bóg również został przedstawiony w bardzo ciekawy sposób.

  "Człowiek sprawia mi ból."

Tę książkę można interpretować na różne sposoby. Pokazuje ona do czego ludzie mogą się posunąć, zakrywając się wiarą. Widzimy to co się dzieje na świecie z perspektywy ofiary i terrorysty. Powieść nie odpowiada na pytanie: Dlaczego ludzie zabijają? Tego nigdy się nie dowiemy. Po przeczytaniu książki miałam dużo pytań, na które pewnie nie znajdę odpowiedzi, ponieważ każdy człowiek myśli o sprawie wiary, islamu, terrorystów całkiem coś innego.  Odkrywa Koran, Stary Testament, Nowy Testament. Przedstawia Boga jako winowajce, wyzwoliciela, pisarza. Nikt nie jest jednolity. 

 "Z domami jest jak z ludźmi - nie wybiera się tej czy tego, kogo się kocha. Ulega się. Gdy szuka się powodów, żeby kochać, już się nie kocha”."

Mnie książka się bardzo spodobała. Pojawił się tylko jeden minus, o którym pisałam wyżej. Za dużo pisania o rzeczach, o których nie chciałam wiedzieć. Bez tego mogę nazwać tę książkę świetną, a nawet genialną. 
Powieść warto przeczytać choćby z uwagi na samego pisarza, ale oprócz samego nazwiska na okładce wypełniona jest naprawdę ciekawą historią, która skłania do refleksji. Refleksji nad swoim postępowaniem, nad swoim życiem. 

📘📘📘📘/📘📘📘📘📘 




 

Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu Znak :D 

 
Chciałabym was poinformować jeszcze o tym, że założyłam takiego czytelniczego instagrama. Założyłam go po to, żeby był takim dopełnieniem mojego bloga także serdecznie was na niego zapraszam  weruczyta :)  
Znajdziecie go również w stronach mojego bloga.
 

58 komentarzy:

  1. Różne opinie krążą o tej książce... Ale może z ciekawości przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polubiłam książki tego autora i myślę, że tę pozycję również niedługo przeczytam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyglądałam się ostatnio półce z książkami Schmitta w księgarni i właśnie zwracałam uwagę na tę pozycję xd

    Pozdrawiam!
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
  4. It looks so interesting, like it, lovely review.

    Visit my blog, Maleficent

    OdpowiedzUsuń
  5. W dzieciństwie czytałam jedną książkę tego autora, ale mam ochotę również na inne :)

    Skryta Książka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeczytałam trzy jego książki, nie za dużo, ale po tych dziełach stwierdzam, że jest świetnym pisarzem.

      Usuń
  6. Swego czasu zaczytywałam się w autorze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Oskar i pani Róża", to była moja lektura szkolna w tym roku i muszę przyznać, że dała mi dużo do myslenia, pomogła w jakis sposób przewartosciować pewne rzeczy. Chyba muszę przeczytać i tę pozycję, bo Eric-Emmanuel Schmitt potrafi dotrzeć do czytelnika w poruszający sposób ;)

    https://myslacinaczej29741.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka wydaje się bardzo fajna. A po autorze, który napisał "Oskar i Pani Róża" spodziewam się przebojowej książki. Za nie długo postaram się ją upolować.
    Zapraszam do mnie bluue-butterfly.blogspot.com
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie jest aż tak przebojowa, ale na pewno nie porusza odgrzewanych już tematów.

      Usuń
  9. Słyszałam dużo dobrego o tej książce.
    Świetny post + Obserwuje
    Pozdrawiam gorąco!

    W wolnej chwili zapraszam do mnie https://noduss-tollensss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas się przekonać czy jest aż tak dobra?
      Dzięki :D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Interesująca książka to trzeba przyznać :D

      Usuń
  11. Love your post dear ♥
    If you want you can check out my blog.I write about fashion, beauty and lifestyle.Maybe we can follow each other and be great blogger friends !

    http://herecomesajla.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam o tej ksiażce, może sięgnę po nią i ja.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Pierwszy raz tu jestem i już zostaję, bo miło tu :D
    A co do ksiażki - to kompletnie nie moje klimaty, ale jeżeli lubisz powieści, w których autor jest bohaterem, to polecić mogę Ci serię Sandersona (dla ciut młodszych czytelników) Alcatraz kontra Bibliotekarze.
    Co tam się dzieje... xD
    Pozdrawiam ciepło :)
    Niekulturalna Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje <3 Również wpadnę.
      Nie znam kompletnie może się zapoznam :)

      Usuń
  14. Dobrze wspominam tę przygodę czytelniczą. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) Na pewno nie był to czas stracony.

      Usuń
  15. Styl autora jest dość specyficzny, ale ja go lubię. Bardzo przypadła mi do gustu "Noc ognia", więc myślę, że i ta książka mogłaby mi się spodobać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również tak uważam, a tej książki nie czytałam :D

      Usuń
  16. Nigdy nie czytałam żadnej książki tego autora poza "Oskarem i Panią Różą". Przypominasz mi o tym, że powinnam to nadrobić ;)

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  17. Eric-Emmanuel jest jednym z ciekawszych pisarzy, jakich zdążyłam przeczytać. Bardzo interesują mnie jego w miarę obiektywne poglądy na świat i to, jak radzi sobie z pisaniem o tematyce religijnej będąc ateistą;)
    Może wzajemna obserwacja? staying true to myself

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd przyznać, ale nie miałam pojęcia, że nim jest. Dzięki za uświadomienie! Na blog na pewno zajrzę.

      Usuń
  18. Nigdy nie czytałam tego typu książek, ale ostatnio mam ochotę przeczytać jakąś ''głębszą'' rzecz. Może nawet wezmę się za to.
    MÓJ BLOG♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Great post! I follow your blog, (#213) maybe you can check out mine? thanks dear http://casaninnamamma.blogspot.it

    OdpowiedzUsuń
  20. Książka wydaje się być ciekawa. Z chęcią zapisuję sobie tytuł ^^
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawa książka. Może wzajemna obserwacja >?
    Zapraszam na nowy post<3 oraz
    Instagram.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś na pewno przeczytam tą książkę, ponieważ brzmi bardzo ciekawie ;)
    Pozdrawiam, Hayles z Our books. Our love

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze pomyśle nad tą książką ale nie mówie NIE.:))
    Pozostawiam obserwację.:)
    Buziaczki i zapraszam do nas.<33
    https://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno nie jest książka dla każdego :D Ale warto się przekonać jaka będzie dla Ciebie.
      Dziękuję!

      Usuń
  25. Brzmi dość ciekawie i chyba kiedyś ją przeczytam. Tym bardziej, że lubię tego typu klimaty. A jeśli chciałabyś coś jeszcze przeczytam coś w tym stylu, o terrorze i zabijaniu dla religii, to BARDZO polecam książkę „Radykalni. Terror” :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję książki „Gniew”,
    www.bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za polecenie! Przeczytałam opis, który bardzo mnie poruszył.

      Usuń
  26. Książka wydaje się być ciekawa. W sumie nie pamiętam czy kiedykolwiek czytałam książkę bez wątku miłosnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czasem coś takiego przeczytać. Teraz w prawie każdej książce jest wątek miłosny.

      Usuń
  27. Zainteresowałaś mnie tą książką :)
    Wpadłam na Twojego bloga przypadkiem, ale zdecydowanie zostanę na dłużej, ponieważ bardzo mi się u Ciebie spodobało :) Na moim blogu również znajduje się post dotyczący książek, więc zapraszam w wolnej chwili :)

    Pozdrawiam,
    http://maddie-lifee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje się naprawdę godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń