"Pamiętnik buntowników" Karol Wąsowicz

09:00

Podziwiam ludzi, którzy decydują się na napisanie książki. Nieważne czy jest ona dobra czy zła, aczkolwiek jestem tutaj po to, żeby szczerze ocenić daną książkę. Zabierając się za czytanie "Pamiętnika buntowników" nie oczekiwałam niczego wow po tej powieści, ale myślałam jednak, że będzie ciut lepsza niż naprawdę była.



 
 🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪🔪

Dzisiaj przedstawię Wam recenzje w innej formie, ponieważ nie znalazłam w tej książce żadnych cytatów, które by mi się spodobały.

"Lubiłem być sam w pokoju. Tylko ja i dźwięk dochodzący z moich słuchawek. To było uzależniające. Mój cudowny nałóg."

Pewnego dnia poukładane życie Pawła wywraca się do góry nogami. Miłość, która miała przetrwać wieki, kończy się niespodziewanie,a była dziewczyna zaczyna krok po kroku niszczyć życie chłopaka. Gdy Paweł traci wzrok i zaczynają prześladować go makabryczne wizje przyszłości, okazuje się, że aby pokonać największego wroga- Rzeźnika- będzie musiał najpierw stoczyć walkę z samym sobą. 
Historię poznajemy z perspektywy Pawła. Mamy tu raz do czynienia  z pamiętnikiem, a raz ze scenariuszem. Widząc okładkę myślałam, że będzie to jakaś powieść erotyczna. Szczerze? Wolałabym, żeby autor poszedł właśnie w to, niż w to co zafundował czytelnikowi. Niestety książka mi się nie spodobała. W powieści nie jest ukazane to co się działo wcześniej. Nie ma pokazanego życia Pawła przed utratą wzroku, nie ma ukazanych relacji miedzy nim, a byłą dziewczyną. Dla mnie to bez sensu. W tej książce wszystko dzieje się tak szybko, z niczego. A główny bohater wzbudza po prostu śmiech na sali. On w ogóle się  nie przeraża zjawiskami paranormalnymi w jego otoczeniu, uważa je za normalne. Paweł jest bez jakichkolwiek uczuć. Nowe postacie również pojawiają się tak nagle i wciągają głównego bohatera w straszny świat. Żadna postać nie jest dobrze scharakteryzowana. Każda z nich jest płytka. Ma tylko imię. Jedyne co podobało mi się w tej książce to okładka. Na resztę jestem totalnie wkurzona i zniesmaczona. Pojawia się pełno wstawek teksów piosenek tak jakby autor nie miał pomysłu co pisać dalej, a książka jest dosyć cienka bo liczy tylko 122 strony.Oczywiście rozumiem dzielenie się wartościowymi tekstami, ale jak dla mnie tego było za dużo na całą objętość tej książki.
Podsumowując książka mogłaby być tylko streszczeniem jakiejś naprawdę ciekawej powieści. Żaden wątek nie jest w pełni rozwinięty. Sceny, które powinny mrozić krew w żyłach są płytkie, bezbarwne i bezuczuciowe. Niestety książkę zaliczam do tych złych. Jedyne emocje, które we mnie wywarła to złość, na to, że potencjał tej historii został całkowicie zniszczony. 


📘/📘📘📘📘📘




Za możliwość przeczytania książki dziękuje wydawnictwu: "AlterNatywne"  :D

 



You Might Also Like

24 komentarze

  1. Szkoda, że książka słabo wypadła, bo zapowiadała się naprawdę nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawsze trafiamy na perełki. Można było od niej oczekiwać czegoś więcej. Ja na pewno po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie teraz miałam takie pasmo dobrych książek, W końcu natrafiłam ba złą :(

      Usuń
  3. Ja również podziwiam ludzi piszących książki. Według minie trzeba mieć naprawdę dużo odwagi, dlatego, że często bohaterowie od strony psychologicznej, mogą przypominać po częsci autorów, co się wiążę z obnażeniem własnych uczuć. Jak w przypadku tej książki, to szczerze mówiąc nie wiem, co autor miał na mysli, łącząc scenariusz z narracją pierwszosobową :/ Najgorzej jest własnie wtedy gdy w książce nie ma harmonii i jedno przewyższa drugie, bo czasami nawet gdy w książce cały czas jest mowa o emocjach, a zdecydowanie mało o fabule, to też nie jest zafajnie... Szkoda, że książka nie okazała się tym, czym by mogła być. Może następnym razem trafisz na cos konkretnego :) Pozdrawiam ciepło!
    myslacinaczej29741.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba znać umiar, a w tej książce tych emocji całkowicie nie było. Również pozdrawiam! :D

      Usuń
  4. A już miałam się skusić, po streszczeniu ,ale gdy przeczytałam Twoja recenzje to zdecydowałam się odpuścić.
    Zresztą przeczytałam cytat,który mnie nie przekonał ☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń
  5. Reading this review feel like not worth the try
    www.stylebasket.in

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale po twojej recenzji już wiem, że raczej nie znajdzie się w mojej kolekcji. Podziwiam, że mimo wszystko przeczytałaś ją do końca, kiedy mi książka nie przypadnie do gustu nie ma bata, żebym ją skończyła...
    szyyszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była krótka inaczej nie wiem czy bym ją skończyła hah :D

      Usuń
  7. To już wiem jaką książkę przeczytać następną. :)
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie raczej ta książka nie kusi. Może gdyby wpadła mi w ręce to bym przeczytała, ale za dużo innych teraz czeka w kolejce. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. So sad that it wasn't a good read but I love the cover of it!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze jestem strasznie rozczarowana gdy sięgam po jakąś książkę i nie spełnia ona moich oczekiwań także dobrze cię rozumiem :)

    https://roksanafashionist.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka nie dla mnie:) Okładka też szczególnie mnie nie zachęca.

    https://redamancyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Z książka po raz pierwszy się spotykam, ale zbytnio mnie nie zaciekawiła, więc raczej nie skuszę się przeczytać. Pozdrawiam! wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń